.
Ośrodek  Przetwarzania  Informacji  –  Państwowy  Instytut  Badawczy
Fundusze Europejskie –
Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko

Śladem Harvardu

Doktor Czy jest sprytniejszy niż przypuszczałem
(czyli kara za niedyskrecję)

Gdzie nas zaniosło?

Dobrze, że tym razem zdecydowaliśmy się na samochód. Ze słynnej „deteeśki”, czyli przecinającej całą górnośląską aglomerację dwupasmowej Drogowej Trasy Średnicowej, dojazd do Śląskiego Międzyuczelnianego Centrum Edukacji i Badań Interdyscyplinarnych trwa ze dwie minuty. Parkujemy przed ogrodzeniem, za które jeszcze niedawno cywilom wstęp był zabroniony.

Jak to było?

W swej prostocie ta idea była wręcz genialna: stworzyć międzyuczelniane centrum edukacji i badań interdyscyplinarnych podobne do ośrodków działających przy Uniwersytecie Harvarda czy MIT. Bo dziś nie ma lepszego sposobu na kształcenie najlepszych kadr inżynierskich. Na terenie dawnej jednostki wojskowej w chorzowskiej dzielnicy Batory powstało więc ŚMCEiBI, ośrodek, z którym, poza macierzystym Uniwersytetem Śląskim, współpracują: Śląski Uniwersytet Medyczny, Instytut Onkologii, Akademia Ekonomiczna, Główny Instytut Górnictwa i Politechnika Śląska.
Gdy już zabieram się, by o tym pogadać, Czy usadza mnie na miejscu:
– Daj spokój, panowie są specjalistami od czego innego.
Ożesz ty, nie pomyślałem! Henryk Szyndlarewicz, kierownik kampusu w Chorzowie, i Robert Wardyń, kierownik Działu Inwestycji i Infrastruktury Budowlanej, którzy czekają na nas przed frontem, to przecież ludzie, którzy wiedzą wszystko o tym, jak działa ten obiekt – ale od dydaktyki jest kto inny. No dobra, ale przecież Czy gardzi gadaniem o samych budynkach…
– Nie martw się, na jutro umówiłem nas z profesorem Burianem, to sobie popytasz. – Czy uśmiecha się do mnie niczym dobry pasterz do cielęcia. – Cóż to, panowie, za lodówki macie? – zagaduje obu, wskazując na masywne agregaty chłodnicze przed głównym wejściem do Centrum.

Co przegapiłem ja?

Szczerze mówiąc, to jego gwiazdorskie entrée odebrało mi ochotę do dalszej eksploracji. Przez kolejne półtorej godziny snułem się więc smętnie za całym towarzystwem niczym skacowany Don Kichot, tak naprawdę puszczając mimo uszu to, o czym mówili.

Jak to działa?

A jednak nic straconego! Wieczorem, gdy mój zadowolony z siebie kumpel odmaczał się w wannie, po kryjomu sfotografowałem jego notatki. Wszystko miał spisane:
Mają tam genialny układ grzania i chłodzenia: źródło chłodu i ciepła to agregaty absorpcyjne. Wytwarzają też wodę lodową, która chłodzi [tu bazgroły, ale chyba chodzi o „aparaturę”] naukową, i ciepłą wodę użytkową.
W tutejszych 150 laboratoriach powietrze musi być wymienione aż czterokrotnie. Taki wymóg. No to tą [pisze się „tę”, analfabeto] instalację do wentylacji mechanicznej wykorzystali też do ogrzewania i chłodzenia. Budynek jest więc grzany i chłodzony poprzez wentylację. Genialne!
Cały system, szczególnie chłodzenia, oparty na agregatach gazowych. Do tego 210 solarów. Wytwarzają gorącą wodę zamienianą w agregatach na chłód. Dlatego im cieplej na zewnątrz, tym cieplej w środku. Przy dużym nasłonecznieniu te solary zaspokajają 30 proc. zapotrzebowania na chłód. Zimą chłodzą wodę obiegową, która studzi sprzęt naukowy.
Praca układu solarów plus agregatów absorpcyjnych kosztuje 10 proc. tego co praca agregatów gazowych. Te [znowu jak kura pazurem, ale domyślam się, że chodziło mu o „solary”] grzeją też wodę użytkową i oszczędności sięgają tu 60 proc. rocznie.
Szyndlarewicz i Wardyń powiedzieli, że ogólnie koszty grzania i chłodzenia są ok. 70 proc. niższe niż byłyby przy zastosowaniu tradycyjnych rozwiązań.
Aż żal było patrzeć na tego sierotę. Snuł się za nami jak bezpański piesek. Ani pytania nie zadał, ani nic. Wstydu ino narobił. I pewnie przejrzy te notatki, kiedy pójdę do wanny albo spać...

Co my tu mamy, czyli konkrety:

  • sala do nauki w systemie e-learningu,
  • biblioteka multimedialna,
  • trzy aule na ok. 150 miejsc każda,
  • sale komputerowo-dydaktyczne na 20-30 miejsc,
  • instalacja solarna i innowacyjny system grzania-chłodzenia budynku,
  • nanotwardościomierz i inne nowoczesne urządzenia naukowo-dydaktyczne.
     

Pozostałe opowieści znajdują się w publikacji "59 twarzy doktora Czy, czyli podróże do raju nauki" autorstwa Roberta Siewiorka.


Tytuł projektu: Śląskie Międzyuczelniane Centrum Edukacji i Badań Interdyscyplinarnych

Data rozpoczęcia projektu: 2007-01-01

Data zakończenia projektu: 2015-12-31

Beneficjent: Uniwersytet Śląski w Katowicach

Wartość dofinansowania w PLN: 64 660 000,00

Strona projektu: http://www.smcebi.us.edu.pl

Kontakt: Przemysław Suchocki, tel. +48 32 359 21 18, e-mail: przemyslaw.suchocki@us.edu.pl

 
powrót
 

Galeria:


 
 
 
Newsletter: 

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki.Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies.